×
MENU

emigrantka.com.pl

Wyjechałam z Polski w 2003 roku. Emiraty Arabskie od wielu lat są moim drugim domem, ale nadal angażuję się w Polskę, bo tam zawsze będzie mój dom. Byłam wyczynowym sportowcem. Pracuję jako projektantka wnętrz, jestem katoliczką, żoną prawosławnego Australijczyka z Libanu. Żyję paleo. Na emigracji zaczęłam pisać dla przyjaciół o wszystkich aspektach życia, nie tylko tych arabskich.

Powrót do poprzedniej strony

Szybki update

Data wpisu:

29.09.2010

| Dodaj komentarz

Szybki update

Ciągle jeszcze pracuję w Bloomingdales. Poszłam do szefowej i okazałam ludzką słabość po prostu, a ona okazała swoje łaskawe serce, ale nie wiem czy powinnam komukolwiek w tych warunkach i po tym, co mi zafundowała w pierwsze 3 miesiące ufać.

Porozsyłałam CV i mam dwie opcje. Na razie jeszcze żadna z firm nie przedstawiła finałowej oferty, więc trwają rozmowy… I ja rozmawiam sama ze sobą jak to wszystko się potoczy?

Do tego nie wiem nawet czy będę mogła podjąć jakąkolwiek nową pracę ze względu na implikacje z 3 letnim kontraktem na wyłączność u obecnego pracodawcy, co może okazać się poprzeczką nie do pokonania ze względu na zdobycie nowej wizy przed upływem tych 3 lat. Obie nowe firmy jednak szukają intensywnie sposobu…

Więc szanse są..

Tylko ja, jak to ja, nie cierpię zmian i najlepiej to bym chciała zostać i awansować w swoim obecnym sklepie, ale na to już raczej nie mam szans… i, jak twierdzi mój przyjaciel Kaij, ja nie mam charakteru do wielkich organizacji, ze sztywnymi regułami i setką szefów… On twierdzi, że mała, rozwijająca się dopiero firma, dająca mi wolność działania i kreacji to właśnie coś dla mnie…

Dziś wieczorem zaczynam grać w siatkę plażową z grupą ludzi, których jeszcze nie znam. Cieszę się teraz bardzo na każdą możliwość poznania nowych znajomych, bo przez dwa lata żyłam jak social pustelnik. Zawsze uważałam, że znajomi nie są mi do niczego potrzebni, jak mam na skypie kilkoro sprawdzonych, wspaniałych przyjaciół, ale to największa bzdura, jaką sobie kiedykolwiek wmówiłam, z nieufności, w ochronie przed nieumiejętnością obcowania z innymi niż ja ludźmi…

Social networking ma power, do którego zamierzam się podłączyć : ))) by ćwiczyć i w końcu oswoić moje egoistyczne, nietolerancyjne, odludkowe zapędy.

A Newsem Dnia jest dla mnie sześciomiesięczny rachunek za prąd i wodę w wysokości 250 zł!!! Welcome to Dubai Baby !!! Kolejny argument za życiem tutaj, a nie w Polsce, albo egzamin z polskiej lekcji oszczędności zdany na 5+  : )))

Dziś mam wolne i idę na plażę : ))) Ktoś chce dołączyć?

P.S Nie będę już zanudzać o Szymku : )