×
MENU

emigrantka.com.pl

Wyjechałam z Polski w 2003 roku. Emiraty Arabskie od wielu lat są moim drugim domem, ale nadal angażuję się w Polskę, bo tam zawsze będzie mój dom. Byłam wyczynowym sportowcem. Pracuję jako projektantka wnętrz, jestem katoliczką, żoną prawosławnego Australijczyka z Libanu. Żyję paleo. Na emigracji zaczęłam pisać dla przyjaciół o wszystkich aspektach życia, nie tylko tych arabskich.

Powrót do poprzedniej strony

Boże Narodzenie 2010

Data wpisu:

24.12.2010

| Dodaj komentarz

Jestem w Polsce i tak dużo się dzieje, że nie mam czasu pisać bloga.
Nadrobię z pewnością po powrocie w Nowym Roku, bo skrzętnie kolekcjonuję chwile i spostrzeżenia. Zima jest piękna. Cieszę się jak dziecko ze śniegu, mrozu, żywej choinki. Atmosfera w domu poprawna, momentami nawet ciepła i swojska tak jak bywało kiedyś. Do Wigilijnego stołu zasiądę sama w sercu. Nasz artysta nie był wart tylu trosk. Mam nadzieję, że dojrzy kiedyś powody, dla których czasem pisał, że czuje się samotnie. Grzegorz zabrnął w marazm zbyt głęboko, byśmy mogli stworzyć życie dla siebie. Nikogo innego nie było i nie ma w tym roku. Jest od trzech lat podobno 3 cm „potworek”, ale to ostatnie jego Święta we mnie! W tym roku, życzcie mi zdrowia! Bo nawet jak nic nie boli to zżera…
Chciałabym w Nowym Roku napisać o Polsce, Sylwestrze w Zakopanym, rodzinnych konotacjach, o tym co w życiu najważniejsze i o niespodziewanym zabiegu, ku pokrzepieniu innych serc. A tym czasem na starą, góralską zakochaną po raz ostatni nutę

Na scescie, nazdrowie, na to Boze Narodzynie,

Coby sie womdazylo, mnozylo kazde stworzynie!

Coby sie womdarzyły kury cubate, gęsi siodłate

Cobyście mielitelo wołków kielo w dachu kołków

Telo cielicekkielo w lesie jedlicek

Telo owiecekkielo mak mo ziorecek

Telo krów kielo wsąsieku plów

Coby sie wom darzyły konie z biołymi nogami
Cobyście orali śtyroma pługami
Jak nie śtyroma – to trzoma
Jak nie trzoma – to dwoma
Jak nie dwoma – to jednym
Ale co godnym!

Sięgnijcie do pieca – wyjmijcie kołoca
Sięgnijcie do skrzynie – wyjmijcie pół świnie
Sięgnijcie na wyzke – wyjmijcie masła łyzke
Piekliście, kłóliście – kolędnikom daliście

Coby sie wom darzyły dzieci – kielo przy piecu śmieci
W kozdym kątku po dzieciątku, a na pościeli troje
Ino cobyście nie pedzieli, ze to ftore moje!

Na scęście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok!
Coby wom wypod z pieca bok!
Coby wom z pieca wypadła ruła!
Coby wom gaździno zhrubła!

Coby wom nicego nie chybiało
Z roku na rok przybywało
A do reśty – cobyście byli scęśliw i i weseli
Jako w niebie janieli, haj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *