×
MENU

emigrantka.com.pl

Wyjechałam z Polski w 2003 roku. Emiraty Arabskie od wielu lat są moim drugim domem, ale nadal angażuję się w Polskę, bo tam zawsze będzie mój dom. Byłam wyczynowym sportowcem. Pracuję jako projektantka wnętrz, jestem katoliczką, żoną prawosławnego Australijczyka z Libanu. Żyję paleo. Na emigracji zaczęłam pisać dla przyjaciół o wszystkich aspektach życia, nie tylko tych arabskich.

Powrót do poprzedniej strony

Sprawdzony sposób na samotność i inne wyzwania

Data wpisu:

23.05.2011

| Dodaj komentarz

To się nazywa wykorzystany na maxa weekend! Spałam 3 godziny, może 4 a może jedynie 2, każdej nocy od czwartku, resztę czasu tańcząc, przegadując i przytulając się w końcu jak należy : ) Festiwal Tanga udał się oszałamiająco. Zerwałam z Yamenem i swoim dawnym życiem przywiązanym do niewłaściwych mężczyzn. Jestem na nowym torze, z jasno wytyczonym celem. Nie marnować więcej czasu, a w zamian rozwijać pasje. To najprostszy sposób, żeby odnaleźć wartościowych ludzi. Dziś jedynym wyrzutem sumienia jest spóźnienie do pracy z powodu rzekomego zatrucia pokarmowego i plan jak najszybszego powrotu do łóżka odespać parkietowe szaleństwo : ) Do momentu Festiwalu byłam początkującą fanką tanga. Od piątkowej nocy jestem jego nową kochanką. Oglądając występ mojego Maestra Cezara z żoną Elizabeth, a w sobotę show Argentyńskich Mistrzów, chcę tańczyć jak najwięcej i za rok być nowym olśnieniem festiwalu Hawana. Nie tylko taniec mnie tak olśnił. Nowa pasja pozwoliła poznać nowych ludzi, połączonych tym samym zainteresowaniem i podobną wrażliwością. A jak spotyka się podobny punkt widzenia na świat z podobną wrażliwością to już krok stąd do Miłości… przez duże M. Taniec rozjaśnia umysł! Tango rozjaśnia serce! Moje promienieje od soboty, a może już od 4 Maja… a w sobotę dostrzegłam ten blask. Nie do wiary, że po prostu zastosowałam radę Kaisa i ruszyłam tyłek z domu nie do nocnego klubu, w którym mogłam jedynie poznać kolejnego Casanovę, ale gdzieś gdzie spotykają się normalni ludzie z prawdziwymi pasjami. A więc, jeśli cierpisz (tak jak ja cierpiałam) na brak przyjaciół, samotność i beznadziejne związki – zaaplikuj sobie rozwiązanie, które sobie sama zaaplikowałam :

  1. Diagnoza wyzwania:

(ale nigdy nie zaczynaj od czego nie masz, czego brakuje, tylko zawsze pozytywnie, co chcesz, czego potrzebujesz, czego szukasz )

– chcę mieć prawdziwych przyjaciół, z którymi łączą mnie te same pasje

– chcę poznać przyszłego męża, z którym połączą mnie te same pasje, etc.

  1. Analizuj swoje życie i wyzwania (nie ma problemów, są tylko wyzwania) nie narzekając i użalając się, tylko na zasadzie zadawania sobie samej jak najczęściej pytań:

– Jak i gdzie najłatwiej poznać fajnych ludzi? Zamiast: nie mam przyjaciół

– Jak i gdzie odszukać prawdziwą miłość? Zamiast: nikt mnie nie kocha

– Jakie pasje chcą łączyć z innymi? Zamiast: nie mam celu w życiu

  1. Tymi pytaniami wyzwalasz specyficzną energię kreacji i uwalniasz “zamówienie” na to, czego potrzebujesz
  2. Pozwól Bogu/Wszechświatowi działać poprzez zrządzenia losu, sny, olśnienia, natchnienia, którymi On realizuje wszystkie Twoje zamówienia
  3. Mi podsunął Tango jak tylko zadecydowałam, że chcę tańczyć, bo inne tańce były albo za drogie albo niedostępne. Zdecydowałam się na Tango zupełnie wcześniej nie widząc siebie w tym tańcu, tylko dlatego, że ufam swojemu Bogu, że wie co jest dla mnie najlepsze.
  4. Tańczę trzy miesiące
  5. Poznałam super ludzi, byłam na wspanialej gali Tanga
  6. Drugi taniec na prawdziwym parkiecie poza salą treningową zatańczyłam z miłością mojego życia…
  7. Cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *